Krew, krew, krew...
...trzeba oddać. Panie ze Stacji Krwiodawstwa tęsknia za mną (jak twierdzi mój przyjaciel, który właśnie wrócił lżejszy o 450 ml kwi). No tak, w końcu jak sie jest Zasłużonym Honorowym Dawcą Krwi, to trzeba na te zasługi popracować. Hmm, jeśli moja córka się obudzi i uda mi się iśc oddać, to razem będzie 750
±
Komentarze do wpisu "Krew, krew, krew...":
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz: