Facet który nie rodzi ze swoją żoną jest frajerem
Dochodzę do tego wniosku po wczorajszym dniu. Nie przyjmuję do wiadomości, że biedak wrażliwy, krwi nie znosi, może mu obrzydzić seks z małżonką. Jak również że poród jest mało estetyczny, okropny, cokolwiek tchórze i frajerzy jeszcze wymyślą. Ale wracając do tematu.
Od niedzieli jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch córek. Oczywiście aby nie wyjśc na tchórza przy porodzie byłem. I oczywiście jako ciekawski element nie ograniczyłem się do ściskania żony za rękę, ale aktywnie brałem udział w całym wydarzeniu, starając się nic z cudu narodzin nie stracić. I oczywiście po raz drugi czuję, że ojciec podczas porodu nawiązuje niepowtarzalną więź z dzieckiem. Poza tym, każdy facet powiniene zobaczyć, jak ciężklim przeżyciem jest urodzenie dziecka.
Oczywiście małżonka zrobiła mi niespodziankę i urodziła ponad tydzien wcześniej. Wszystko j est na głowie, terminy pozawalane. Ekkkh. Ale córkę mam zdrową i śliczną (subiektywnie pewnie
Napisane 07 grudnia, 2004 przez zen