LeGuin, Vonnegut, Norton

Ania wybrała się ostatnio do biblioteki, bo domowy zapas słowa pisanego skończył się był, a na zakup książek środków brak. Poprosiłem ją o coś Andre Norton lub Pierca Anthonego. Przyniosła „Lawendową Magię” pani Norton, „Opowiadanie świata” LeGuin, i dwa Vonneguty.
Vonneguty zjadłem jak zwykle ze smakiem, chociaż jednego z mniejszym, bo byl odgrzewany („Rzeźnia…”, po raz wtóry). Drugiego nie czytałem wcześniej, a była to „Matka noc”. Bez rozczarowania, doskonałe i oczywiście lepsze niż „Rzeźnia…”, która uważam za najgorszą produkcję autora.
„magia” okazała się opowiastka dla dzieci, ale przeczytałem do końca z zainteresowaniem. Z tym że po skończeniu wcale nie czułem że skończyłem. Niedorobione jakieś, nic dziwnego, że nigdzie nie mogłem znaleźć recenzji.
LeGuin za to po raz kolejny znudziła mnie śmiertelnie. Rozwlekłe, przeintelektualizowane, a ja potrzebowałem solidnej rozrywki.

6 myśli nt. „LeGuin, Vonnegut, Norton”

  1. Le Guin przeczytaj Ziemiomorze, najlepsze co napiała i na pewno nie znudzi. Potem to różnie bywało, a ostatnio to już wogóle piszę jakieś romanse :S

  2. Czytałem, czytałem. przymierzam się właśnie do powtórki. Tylko nie mogę sobie przypomniec tytułu ostatniej częsci, a nie chce mi się gadać z gugielem. Jest na tapecie

  3. Nawet nie wiedziałem, ze to się rozpoczęło przed "Czarnoksiężnikiem…". Dzięki za info (Wikipedia jak zwykle niezawodna, aż dziw, że z nią nie poromazwiałem wcześniej na ten temat).

    Generalnie LeGumina stoi u mnie na piedestale, ale potrfi przynudzić. Szczególnie kiedy próbuje nadmiernie filozofować na temat natury ludzkiej. Jeśli chodzi o ludzką naturę, to wolę Carda, który jest w tej kwestii ekspertem – naprawdę.

  4. A ja jestem pod wielkim wrażeniem Wita Szostaka, właśnie w dziedzine "filozoficznej" fantastyki. Polecam.

    Btw, "Czarnoksiężnika" mieli ekranizować…

  5. Nie czytałem jego prac "fantastycznych". Ale Gugiel twierdzi, że spodobałyby mi się. Filozofia LeGuin ma zupełnie inny charakter (zdaje się), mniej naukowy. Ona jakoś intuicyjnie próbuje pewne rzeczy objąc, ale mnie to nie przekonuje. Przynajmniej nie zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *