ESKK i programowanie w C

Skonczyłem wreszcie cholerną nastepną część kursu dla ESKK. Przy okazji musiałem się gruntownie
odswieżyć w zakresie C i pochodnych. Koszmar, bo od dawna nie napisałem ani jednej linijki w
C-like. Przy okazji wpadłem po raz kolejny na scanf i pozostawianiu syfu w strumieniu. PO RAZ
KOLEJNY spędziłem prawie dwie godziny, żeby przypomnieć sobie w końcu dziwne zachowanie scanf() i
rozwiązanie w postaci getchar(). Dziwne oczywiście dla mnie, bo podobno jest to zupełnie normalne i
zrozumiałe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *