Beznadziejnie, a nawet interesujące meme
Po raz pierwszy ulegam jakiejkolwiek blogowej modzie, ale przecież zawsze jest ten pierwszy raz. Szczególnie, że swój ten pierwszy raz wspominam z wypiekami na twarzy.
Za Gandalfem zatem:
- Otwórz Firefiksa 3 (pewnie otwarty, skoro to czytasz)
- Wpisz „youtube” w pasek adresu
- Zaprezentuj 4 pierwsze filmiki, które podpowie Ci Awesome Bar
±
Komentarze do wpisu "Beznadziejnie, a nawet interesujące meme":
1.
27 września 2008, 22:40:52
Hej, co do tytułu – jak ty to wymawiasz? Bo jeżeli po angielsku, to raczej powinno być „Beznadziejny, a nawet interesujący meme”, nie?
I dlaczego nie, po prostu – ‘mem’?
2.
27 września 2008, 22:51:24
Wymawiam „meme”, co jest oczywistą bzdurą, jak powiedział by jaśnie nam panujący prezydent.
Tak czy inaczej polskiego odpowiednika brak, z „mimetyzmu” trudno cokolwiek stworzyć (anyone?). Wydaje się, że trzeba będzie jednak zostać przy „meme”.
Sprawiłeś, że zacząłem się nad tym zastanawiać
3.
27 września 2008, 23:21:17
No ale przecież jest odpowiednik polski (nawet napisałem w 1. komentarzu) – mem. Bo przecież chyba mówimy, o tych memach od Dawkinsa. On sobie wymyślił takie słówko i nazwał je analogicznie do genu (gene) – meme.
4.
27 września 2008, 23:32:09
Niestety, jako tłumacz nie mogę się z Tobą zgodzić. Moim zdaniem polski „mem” ma niewiele wspólnego z angielskim „meme”. Być może PWN jest ciągle „w tyle”, ale na dzień dzisiejszy znaczeniowo jesteśmy rochę w innym miejscu.
5.
28 września 2008, 00:40:40
Oj czuje kolejna fale lancuszkowego spamu :/
W wydaniu dla bloggerow tym razem… Fajnie by bylo gdyby takie akcje nie rozchodzily sie z predkoscia spamu na gg, bo jednak o kulturze blogowiczow osobiscie mam lepsze zdanie…
6.
28 września 2008, 10:33:35
@zen:
„Niestety, jako tłumacz”
Tłumacz? I ‘meme’ wymawiasz „meme”? Chyba nie angielskiego?
„Moim zdaniem polski „mem” ma niewiele wspólnego z angielskim „meme””
Ej polski ‘mem’ został przetłumaczony z angielskiego ‘meme’ chyba pierwszy raz w książce Dawkinsa „Samolubny gen”. W Internecie to pojęcie trochę zostało zbastardyzowane, ale wciąż taki lolcat czy to co robisz w powyższej notce jest memem w rozumieniu Dawkinsa.
Nie widzę co ci się rozjechało z czym.
7.
28 września 2008, 18:10:16
Nic się nie wyświetla – mam wyłączone w „afsom„barze pokazywanie adresów które nie zostały wpisane ręcznie (czyli kliknięte z linku, historii, zakładki etc. się nie wyświetlają)
8.
15 października 2008, 13:41:45
@anhalter: tak, jako tłumacz angielskiego wyobraź sobie, aczkolwiek nie jestem zawodowym tłumaczem (mieszkając za granicą przez chwilę byłem)
Być może polski odpowiednik to „mem”, ale nie mamy zbyt dużo praktyki na poparcie tej tezy. Nadal jednak pozwolę się z Tobą nie zgodzić: po pierwsze nazywanie „meme” podobnych stadnych odruchów, jakimi są te nieszczęśliwe łańcuszki blogowe, jest nadużyciem i upraszczaniem znaczenia tego słowa. Po drugie PWN podaje zbliżoną, lecz jednak subtelnie inną definicję tego słowa.
Dodaj komentarz: