ESKK i programowanie w C
Skonczyłem wreszcie cholerną nastepną część kursu dla ESKK. Przy okazji musiałem się gruntownie odswieżyć w zakresie C i pochodnych. Koszmar, bo od dawna nie napisałem ani jednej linijki w C-like. Przy okazji wpadłem po raz kolejny na scanf i pozostawianiu syfu w strumieniu. PO RAZ KOLEJNY spędziłem prawie dwie godziny, żeby przypomnieć sobie w końcu dziwne zachowanie scanf() i rozwiązanie w postaci getchar(). Dziwne oczywiście dla mnie, bo podobno jest to zupełnie normalne i zrozumiałe.
Napisane 31 marca, 2005 przez zen